Bieg Azotowy: upalny, idealny… i darmowy [ZDJĘCIA]


Płaska dziesiątka, pakiet startowy z koszulką, ładne medale, na trasie dużo wody, zarówno tej do picia, jak i w postaci kurtyny wodnej… A to wszystko za darmo! Tak można podsumować Bieg Azotowy, który odbył się w Kędzierzynie – Koźlu w ramach obchodów Dni Chemika 2018. Choć do opisu można jeszcze dodać towarzyszący biegowi festyn, obchody Dnia Dziecka, rzesze kibiców i muzykę na żywo. Aż niewiarygodne, że w dobie komercji takie imprezy jeszcze istnieją!

Bieg Azotowy to impreza z wieloletnią tradycją, widniejąca w kalendarzach wielu biegaczy. Mówią wprost, że nie ma takiej drugiej w regionie – wszystkie inne są płatne a i o tak wysoki poziom organizacji trudno, nawet tam, gdzie trzeba swoje zapłacić. Jeszcze jakiś czas temu odbywały się biegi bez opłat startowych, ale ich organizatorzy musieli się wycofać ze swojej polityki ze względu na spore koszty ponoszone z powodu zawodników, którzy nie przyjeżdżali na zawody mimo zapisów. Tak było na przykład ze Strzeleckim Biegiem Ulicznym im. Euzebiusza Ferta. Bieg Azotowy trzyma się mocno i podnosi poziom z roku na rok. Nie ma co ukrywać, że głównie dzięki sponsorowi – Zakładom Azotowym S.A., na terenie których odbywa się impreza.

Zawodnicy mieli do pokonania trzy okrążenia. Trasa była płaska, ale w większości mocno nasłoneczniona. Termometry w czasie biegu pokazywały 35 stopni Celsjusza. Na szczęście organizatorzy przygotowali się na taką sytuację, wystawiając sporo wody do picia oraz uruchamiając kurtynę wodną.

- Trasa jest płaska, trochę kostki, trochę asfaltu. Na pewno można na niej szybko pobiec przy lepszych warunkach pogodowych. Wielki ukłon w stronę organizatora za zapewnienie odpowiedniego nawodnienia i kurtyn wodnych. Niestety, organizatorzy często o tym zapominają, ale tutaj było na medal – chwalił zwycięzca Przemysław Chatys z Klubu Sportowego Koziołek Kędzierzyn – Koźle. Trasę pokonał w rewelacyjnym jak na upał czasie 33:58, wygrywając z przewagą ponad dwóch minut. - Było założenie, żeby wygrać, ale dzisiaj to nie pogoda na super wyniki. Jest okropny skwar. Potraktowałem to jako kolejne ogniwo przygotowań do innych startów – przyznał. Zapytany o taktykę na bieg w tropikalnych warunkach wyliczał: - Na pewno dobre nawodnienie, trzeba pić więcej niż w chłodniejsze dni. Należy pamiętać o nakryciu głowy i nie przesadzać z intensywnością biegu. Na pewno w takich warunkach jest inna taktyka.

- Biegło się strasznie – mówił na mecie Mariusz Rębisz z Raciborza, który przyjechał na bieg razem z żoną Agnieszką: - Ja jeszcze biegłam z kontuzją, więc dzisiaj tylko tak, żeby przebiec – mówiła skromnie, choć do mety dotarła jako czwarta kobieta, zajmując drugie miejsce w swojej kategorii. – W Kędzierzynie – Koźlu startowaliśmy pierwszy raz i jesteśmy zadowoleni. Poszło dobrze, wygrałem swoją kategorię wiekową. Wydaje mi się, że to jest jakieś przyzwyczajenie organizmu. Bieganie to nasz styl życia. Biegaliśmy w ekstremalnych warunkach: przy -15 stopniach, maraton w upale takim jak dzisiaj… A konkurencja była duża. Ogólnie poziom imprezy jest bardzo wysoki.

Jako drugi do mety dotarł Piotr Bieliński (36:16) a podium zamknął Łukasz Błach (36:34). Wśród pań najlepsza była Adrianna Dulska, która uzyskała wynik 41:45. Przez niemal cały dystans deptała jej po piętach Monika Bielińska, której w pewnym momencie niewiele brakowało do wyprzedzenia liderki. Ostatecznie ukończyła rywalizację na drugim miejscu z czasem 42:43. Trzecia była Justyna Czekaj (48:48). Osobno nagrodzono też pracowników Grupy Azoty.

Pełne wyniki: TUTAJ

KM


Polecamy również:


Podziel się: