„Love Vegan. Gotowy jadłospis na 21 dni” - nowa książka nie tylko dla biegaczy


Najbardziej znani biegający weganie w Polsce Violetta Domaradzka i Robert Zakrzewski nie ustają w zachęcaniu Polaków do spróbowania diety roślinnej. Nakładem wydawnictwa Agora ukazała się właśnie trzecia książka duetu „Run Vegan” pod angielskim, choć doskonale zrozumiałym i wymownym tytułem „Love Vegan”.

Dwie poprzednie pozycje Violetty i Roberta, wydane przez Publicat, zostały przyjęte znakomicie. „Kuchnia dla biegaczy. Siła z roślin”, która w plebiscycie Festiwalu Biegów w Krynicy otrzymała tytuł Biegowej książki roku 2015/16, została właśnie wznowiona, a w Czechach ukazało się jej tłumaczenie. Powoli wyczerpuje się też nakład drugiej książki duetu Run Vegan – „Kuchnia dla serca. Zdrowie z roślin”.

Roberta Zakrzewskiego zapytałem czym nowa książka różni się od poprzednich.

- Weganizm w Polsce jest coraz lepiej znany, kuchnia roślinna również. Ludzie wciąż jednak boją się mitycznego braku białka, wapnia i żelaza oraz konieczności suplementacji. Mało kto wie jak tę roślinną dietę prawidłowo zbilansować. Nasza trzecia książka to odpowiedź na te wątpliwości.  

„Love Vegan” jest gotowym jadłospisem na 21 dni. Każdy dzień – to przepisy na 5 potraw. Dzień po dniu  rozpisaliśmy trzy tygodnie diety roślinnej. Czytelnik nie musi się już zastanawiać co ze sobą łączyć, jak przygotować pełnowartościowe, zdrowe posiłki.

Jadłospisy są zbilansowane na 3 najbardziej typowe progi kaloryczne: 1500 – dla kobiety „na redukcji”, czyli po prostu chcącej zrzucić wagę,  2000 – dla „średniej” kobiety lub mężczyzny „na redukcji” oraz 2500 kalorii – dla przeciętnego faceta. Zdaniem współautorki naszej książki, dietetyczki Hani Stolińskiej-Fiedorowicz, takie zapotrzebowanie kaloryczne dotyczy 80 procent społeczeństwa. A więc coś, za co w gabinecie dietetycznym zapłacisz nawet kilkaset złotych, u nas masz jedynie za cenę książki.

Jadłospisy w „Love Vegan” przygotowaliśmy na 3 tygodnie, ale w rzeczywistości dieta jest miesięczna. Sugerujemy, by czwarty, ostatni tydzień miesiąca, każdy ułożył sobie sam, z tego co najbardziej mu smakowało. Taki „złoty tydzień” – wybierz sobie ulubione śniadanie, drugie śniadanie, najsmaczniejsze obiad i deser oraz najpyszniejszą kolację. W ramach oczywiście tego, co przygotowaliśmy w naszej książce.

- Mówi się, że człowiek je najpierw oczami…

- Tak, dlatego każda potrawa jest w książce pięknie sfotografowana, a przepis na nią zawiera wykaz składników i bardzo prosto sformułowany sposób przyrządzenia, najczęściej w 5 krokach: obrać, pokroić, udusić, doprawić i zjeść. Jest też przejrzyście opisany: liczbą kalorii i gramaturą trzech podstawowych makroskładników – białka, tłuszczu i węglowodanów.

Do tego dochodzi krótka porada dietetyka: co danie dobrego wnosi do diety, dlaczego zieloną sałatę warto oblać sokiem z cytryny (to w kontekście wchłaniania żelaza) itp. Itd.

Dodam, że nasza dieta gwarantuje spełnienie zapotrzebowania na najpotrzebniejsze człowiekowi mikroskładniki: sód, potas, wapń i żelazo, braku których ludzie najczęściej się obawiają.

- „Love Vegan” to klasyczna książka kucharska dla roślinożerców?

- To znacznie więcej. Jadłospisy są najważniejszą, ale tylko jedną czwartą częścią książki „Love Vegan”. Uzupełniamy ją naszymi praktycznymi poradami co kupować, jak jeść, co z czym łączyć, jak mieć wyposażoną kuchnię, jak radzić sobie na wyjeździe służbowym i  co warto zawsze mieć przy sobie (np. pestki czy orzechy w podręcznym pudełku, wtedy w restauracji można zamówić ziemniaki lub kaszę i warzywa, obsypać to pestkami i mieć pełnowartościowy posiłek.

Kolejna część to opisana przez niego samego historia Czesława Langa, wyczynowego sportowca i biznesmena, który ze względów zdrowotnych przeszedł na dietę wegańską i doskonale na tym wyszedł oraz historia nasza, czyli Run Vegan - jak dietę roślinną połączyć z bieganiem ultramaratonów.

I wreszcie nie mniej ważna część merytoryczna autorstwa Hani Stolińskiej-Fiedorowicz, czyli  założenia i porady dietetyczne

- Wegan przekonywać nie musisz, a jak zachęcisz do zakupu książki tych, co diety roślinnej nie praktykują?

- Namawiamy do eksperymentu. Jeśli ktoś chce najpierw zobaczyć „jak to się je” i jak smakują same rośliny proponujemy jeden posiłek dziennie. Wiele badań medycznych na świecie pokazuje, że już po kilku tygodniach widoczny jest pozytywny wpływ diety wegańskiej na zdrowie. Trzeba tylko pamiętać, że posiłek roślinny to posiłek nie tylko bezmięsny. Należy usunąć z niego wszystkie produkty pochodzenia zwierzęcego, a więc także jaja, mleko, sery,masło, śmietanę czy majonez.

- A dlaczego Waszym zdaniem warto przerzucić się na rośliny?

- Gwarantujemy prawidłową wagę, więcej energii, poprawę kondycji i lepszy seks. To argumenty nie do podważenia.

- Dotychczasowe książki przyniosły sukces, sprzedają się bardzo dobrze. Macie już pomysł na kolejną?

- Wróciliśmy właśnie z ultramaratonu i tygodniowego pobytu na włoskiej Sardynii, która oczarowała nas wegańską ofertą. Włochy są szeroko otwarte na kuchnię wegańską, mamy liczne przykłady tak z lotniskowych restauracji jak i maleńkich barów na prowincji. Dużo biegowo podróżujemy i teraz chcemy napisać książkę o roślinnych inspiracjach kulinarnych z całego świata.

Rozmawiał: Piotr Falkowski


Polecamy również:


Podziel się: