Polak podejmie się niezwykłej próby na pustyni Gobi!


Mateusz Waligóra. Zapamiętajcie to nazwisko. Chociaż jego wyprawa nie jest biegowa, przedsięwzięcie jest unikatowe i warte śledzenia. Jeśli zakończy się sukcesem, będzie to pierwsze w historii przejście - wyłącznie pieszo - pustyni Gobi. I co ważne, to bezprecedensowe osiągnięcie będzie należało do Polaka.

Mateusz Waligóra miał wyruszyć na początku sierpnia. Jednak wyprawa trochę się opóźni. Mongolię nawiedziła powódź i podróżnik wyznaczył nową datę startu na 13 sierpnia. Inne założenia się nie zmieniły. Rozpocznie swój samotny marsz w Bulgan przy granicy z Chinami, dojdzie do Sainshand na wschodzie Mongolii. Na zrealizowanie celu dał sobie 80 dni, a do pokonania ma 1800km.

Jednak nie tylko dystans robi wrażenie. Pustynia Gobi jest trudna do przejścia. Wysokie temperatury w ciągu dnia i niskie, w okolicach zera nocą.

Przed Polakiem wielu mierzyło się z tym wyzwaniem. Dla słynnego Raincholda Messnera, który wszedł samotnie na Mont Everest i jako pierwszy zdobył Koronę Himalajów i Karakorum, Gobi okazała się przeszkodą nie do przejścia. Czymś nieoczekiwanie trudnym psychicznie. W swojej książce wspominał o uczuciu nieznośnej samotności, chociaż spotykał po drodze mieszkańców tej pustyni. Pisał o przemijaniu, odchodzeniu i pustce. Cierpiał również fizycznie i chociaż korzystał zarówno z gościny w jurtach, poczęstunku u miejscowych oraz z ich transportu doszedł do wniosku, że Gobi nie jest możliwa do przejścia pieszo.

Kłam temu twierdzeniu może zadać właśnie Mateusz Waligóra, którego projekt „Walk the Gobi” będzie większym wyzwaniem niż próba Messnera. Polak nie będzie korzystał z depozytów, ze wsparcia z zewnątrz i żadnej formy transportu. Nie będzie też miał samochodowego zaplecza technicznego.

Na nas ten projekt już zrobił ogromne wrażenie. Będziemy śledzić postępy Mateusza Waligóry a przede wszystkim mocno trzymać kciuki za powodzenie tego przedsięwzięcia!

Fanpage Mateusza Waligóry: TUTAJ

IB


Polecamy również:


Podziel się: