Równają do Usaina Bolta. Najszybsi niebiegacze świata


Nie zawsze trzeba dużo biegać, ale żeby wygrać, trzeba być szybkim. Oto sportowcy, którzy w drodze na szczyt łamią kolejne ograniczenia prędkości.

Gracz amerykańskiej ligi futbolu amerykańskiego Leonard Fournette stał się bohaterem mediów po jednym z ostatnich meczów Jacksonville Jaguars, gdy po efektownej akcji zdobył cenne punkty. Oczywiście nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że biegł z piłką przez 90 jardów (82 metry), na których rozwinął prędkość 25 mil na godzinę, czyli 40 km/h! Był to najszybszy bieg w tym sezonie NFL, jeden z najszybszych w historii.

Dla porównania Jamajczyk Usain Bolt podczas rekordowego biegu na 100 m w 2009 r. podążał z prędkością 27,7 mph (ok 43 km/h).

Fournette debiutuje w tym roku w NFL. Tak jak większość kolegów grających na pozycji running back, czyli biegacza, ma lekkoatletyczną przeszłość. Jego życiówka na 100 m to 10.68 s., na 200 m - 21.57 s. Na futbol zdecydował się najprędzej ze względów ekonomicznych.

Za najszybszego zawodnika NFL uważany jest jednak Tyreek Hill, występujący w Kansas City Chiefs. Jego rekordy życiowe to 10.19 s. na 100 m i 20.14 s na 200 m. Co ciekawe, zawodnik ma na koncie tytuł mistrza świata juniorów w sztafecie 4x100 m z 2012 roku i brązowy medal wywalczony indywidualnie na tej imprezie.

Wśród piłkarzy za najszybszego zawodnika uchodzi Walijczyk Gareth Bale (Real Madryt), który potrafił rozwinąć prędkość do 36,9 km/h. Jego 60-metrowy sprint w meczu przeciwko Barcelonie przeszedł do historii europejskiego futbolu, na biegowym liczniku wykręcił prawie 35 km/h. Niestety gwieździe swojej reprezentacji i Realu Madryt nie będzie dane powtórzyć takich akcji podczas najbliższych mistrzostwach świata.

Za najszybszego gracza angielskiej Premier Ligue uznawany jest gracz Arenalu Londyn - Theo Walcott, który może rozwinąć prędkość 34,78 km. W Bundeslidze zadziwia Karim Bellarabi z Bayeru Leverkusen, który miał pobiec nawet 35,27 km/h.

Pozostając przy lidze niemieckiej. Przypomnijmy, że swego czasu Pierre-Emerick Aubameyang z Borussii Dortmund wyzywał na pojedynek samego Usaina Bolta. Według wyliczeń, piłkarz jest szybszy od sprintera na dystansie 30 metrów. Gabończyk pokonuje ten dystans w 3,7 s., a Jamajczyk w 3,9 s. Do starcia jednak nie doszło.

Za najszybszego koszykarza uważany jest Russel Westbrook, nazywany też „Mr. Explosion”. Gracz Oklahoma City Thunder w 2015 roku został MVP meczu gwiazd. Jego rola to nie tylko bieganie, ale też punktowanie i asystowanie. O koszykarzu powstają żarty w stylu tych o Chuck'u Norrisie. Przykładowo - „Westbrook nie oddycha, to powietrze jest jego zakładnikiem”. Obserwatorzy obawiają się czy jego dynamiczny styl przemieszczania się nie doprowadzi do kontuzji. Zawodnik ma najwyższe statystyki biegowe w NBA - średnio pokonuj w meczu 2,36 mili (ok 4,9 km). Prędkość, z jaką dostaje się pod kosz sięga 21 mph (33,7 km/h).

Moda na „bejsbole” do naszego kraju zawitała już dawno, ale sama konkurencja wciąż raczkuje. Jeśli ktoś myśli, że to nudny sport polegający tylko na bieganiu od bazy do bazy, to jest w błędzie. Cały urok tkwi na efektownych wybiciach i w akcjach takich jak skradzenie kolejnego pola. Żeby to zrobić trzeba mieć nie lada spryt i szybko biegać. Najlepsi zawodnicy w MLB mogą przemieszczać się z prędkością 9.14 m/s (prawie 33 km/h). Do takich graczy zaliczany jest m.in. Billy Hamilton, który w debiutancki sezonie skradł aż 57 baz. Dla porównania wróćmy do Usaina Bolta, który na pierwszych 40 metrach biegnie w tempie 11.2 m/s (40.3 km/h).

Według badań przeprowadzony podczas ubiegłorocznego Australian Open, najszybszymi tenisami są Novak Djokovic, który uzyskał maksymalną szybkość 36.02 km/h, oraz Rumunka Simona Halep - 23.04 km/h. Na czwartym miejscu znalazła się nasza Agnieszka Radwańska, z wynikiem 21.82 km/h.

red.

źródło: espn.com, miror.co.uk

fot. wikipedia


Polecamy również:


Podziel się: