Kazimierz Kordziński


Jestem żołnierzem. Mieszkam w Lublińcu. Mam 55 lat. Reprezentuję grupę biegową RMD Montrail Team. Reprezentuję również 10 Warszawski Pułk Samochodowy i maratonypolskie.pl Team.

Przygodę z bieganiem rozpocząłem jesienią 1996 roku.  W latach szkolnych grałem   w piłkę nożną. Gdy postanowiłem związać swoje życie z wojskiem skończyło się czynne uprawianie sportu. Obowiązki nie pozostawiały zbyt dużo czasu na sport. Sporadycznie  grywałem w piłkę z kolegami. Będąc na wczasach w Dusznikach Zdrój poznałem ludzi, którzy uprawiali kwalifikowaną turystykę górską.

Tak złapałem bakcyla i zacząłem chodzić po górach. Zdobyłem nawet dużą brązową odznakę GOT. W 1996 roku za namową kolegi pojechałem na swój pierwszy bieg. „Na żywca”, bez przygotowania przebiegłem, z wielkim trudem 9 kilometrów. Od tamtej pory rozpocząłem  regularne treningi i jesienią 1997 roku przebiegłem swój pierwszy maraton.

 Do tej pory przebiegłem ponad 720 biegów, w tym: 83 maratony, 17 ultramaratonów, 62 półmaratony, oraz wiele biegów krótszych. Ukończyłem wszystkie maratony w Poznaniu i Maratony Komandosa Lublińcu, oraz maratony i półmaratony w Sobótce, a także wszystkie 12-godzinne biegi sztafetowe w Kopalni Soli Bochnia. Biegam również, jako przewodnik osób niewidomych i niedowidzących.

Do największych moich osiągnięć sportowych zaliczyłbym:

2 miejsce w Military Patrol w Biel (Szwajcaria) w 2008 r.

1 m w kat.wiek.M-50 w Górskich Mistrzostwach Polski na długim dystansie Ludwikowice Kłodzkie w 2011r.

3 m w kat.wiek.M-50 w Górskich Mistrzostwach Polski na krótkim dystansie Bielsko-Biała w 2012r.

Biegam, bo sprawia mi to przyjemność.

Dzięki bieganiu, nawiązałem wiele znajomości, zawarłem dużo przyjaźni i poznałem mnóstwo ciekawych osób.

Moje rekordy życiowe nie są imponujące, ale chyba dość przyzwoite:

5 km -19:56
10 km -41:09
15 km -1:04:39
półmaraton -1:32:13
maraton - 3:33:52
100km -11:17:41
mila - 5:36
bieg godzinny - 14104m

Motto życiowe: Nie wierz nigdy w mądrość starców, ale przynajmniej posłuchaj, co mówią, przeanalizuj i zostaw z tego coś dla siebie. Powiem ci, co w życiu jest najważniejsze. Nie szukaj nigdy tego, co złudne; majątku, sławy – żeby to zdobyć człowiek rujnuje sobie nerwy przez dziesięciolecia, a może to stracić w ciągu jednej doby. Żyj z poczuciem spokojnej wyższości nad życiem, nie bój się biedy, nie żałuj straconego szczęścia, przecież nigdy nie jest tak, że ani goryczy do dna, ani słodyczy do pełna… Ciesz się, że nie marzniesz, że głód i pragnienie nie rwą ci wnętrzności. Jeśli nie masz przetrąconego kręgosłupa, jeśli obie nogi chodzą, ręce się ruszają – to, komu tu zazdrościć? Po co? Zawiść zżera w końcu samego zawistnika. Przetrzyj oczy, a najwyżej ceń sobie tych, co cię kochają i którzy ci dobrze życzą. Nie krzywdź bliźniego, nie obrażaj; pamiętaj – z nikim nie rozstawaj się w gniewie, bo nigdy nie wiadomo, czy to nie jest twój ostatni uczynek i czy nie taki twój obraz zostanie w ich pamięci”. R.Koperski

Festiwal Biegowy to impreza sportowa, na której koniecznie trzeba być.Tu jest wszystko, co biegacze lubią najbardziej. Takiego wyboru biegów nie ma nigdzie w Polsce. Można też spotkać się z wieloma ciekawymi ludźmi ze świata sportu, kultury, polityki.