Mistrzostwa Góry Parkowej: Czwarty triumf Anny Zaczyńskiej!


W sobotni poranek rozegrano w Krynicy Mistrzostwa Góry Parkowej w Nordic Walking. Konkurencja gości w programie Festiwalu Biegów szósty rok i ma rangę Mistrzostw Polski w Górskim Nordic Walking. W tym roku tytuły mistrzów kraju zdobyli Michał Osiński oraz Anna Zaczyńska, która broni tytułu nieprzerwanie od swojego krynickiego debiutu w 2014 roku.

Na starcie zabrakło w tym roku dwóch legend konkurencji: walczącego o własnego zdrowie po ciężkim wypadku w górach Tomasza Brzeskiego oraz regenerującego się po starcie w UTMB Marcina Michalca, rekordzisty świata w maratonie nordic walking. Pod ich nieobecność zabrakło pewnego kandydata do zwycięstwa a walka o podium była bardzo ostra. Ostatecznie zwycięsko wyszedł z niej Michał Osiński z Łodzi, który uzyskał wynik 21:53 i wyprzedził drugiego zawodnika o zaledwie sekundę. Na drugiej pozycji uplasował się Radosław Niepokój (21:54) a na trzeciej Tomasz Wojtowicz (23:06).

Zwycięzca do Krynicy przyjechał pierwszy raz i jest zachwycony atmosferą: - To bardzo fajna impreza. Bywałem na wielu, ale nie widziałem jeszcze tak dużej i tam dobrze zorganizowanej imprezy. Wszystko dzieje się w jednym miejscu, jest poukładane – chwalił. O swoim starcie wypowiadał się z równie wielkim entuzjazmem: - Szło się super, ale było ciężko, bo trasa dosyć wymagająca. Poza tym szedłem tuż za rywalem i musiałem go pilnować, żeby tak dojść do samej mety i zaatakować. Trenowałem do tego startu bardzo dużo i przyjechałem z myślą o zwycięstwie. Wiedziałem, że mogę wygrać, ale też nie robiłem sobie nadziei nie znając do końca rywali. Chciałem się sprawdzić. Jutro spróbuję sił w wyścigu na Jaworzynę.

Absolutnym fenomenem tej konkurencji jest Anna Zaczyńska z Lubina, która wygrywa co roku z zegarmistrzowską precyzją, osiągając niemal identyczne czasy, niezależnie od tego, jak wielką przewagę ma nad rywalkami. W tym roku było to 24,22, w 2016 24,23 a w 2015 roku 24,21. Sama zawodniczka przyznaje, że nie zwraca na wyniki szczególnej uwagi: - Przyjeżdżam, żeby wygrać. Trasa jest krótka i niezbyt dobra do uprawiania nordic walking, bo ma za dużo bruku, ale bardzo lubię atmosferę Festiwalu Biegów i dlatego co roku tutaj wracam – wyjaśnia. Jutro również planuje start na Jaworzynę.

Drugie miejsce zajęła Sylwia Rejmentowska z Warszawy z czasem 25:33 a trzecie Joanna Muszyńska z Tychów (25:02).

– Dałem dzisiaj plamę. Mój chip został w hotelu, musiałem się wrócić i przez to spóźniłem się na start. Startowałem kilkaset metrów za grupą, szedłem sam i wyprzedzałem stawkę. Nie mam pojęcia jaki zrobiłem wynik i na ile doszedłem czołówkę – mówił na mecie Roman Nowrotek, nie wiedząc, że zmieścił się w pierwszej dziesiątce zawodników. – Trasa bardzo przyjemna, wręcz spacerowa, ale nie nadaje się na Górskie Mistrzostwa, raczej na trasę marszu dla ludzi w średnim i starszym wieku – żartował zawodnik, który sam był klasyfikowany w kategorii M60 i uznał, że trasa była zbyt łatwa.

KM

Polecamy również:


Podziel się: