Runek Nordic Walking – 17 km z kijkami to za mało!


Uczestnicy pierwszego rekreacyjnego marszu Runek Nordic Walking, odbywającego się na trasie Runek Run są zachwyceni nowym punktem w programie Festiwalu Biegów i… chcą więcej. Mówią, że 17 km tak pięknej i widokowej trasy to dla nich za mało. Za rok marzy im się dystans 34 km.

- Trasa była ciężka, bo było pod górę i po kamieniach, ale za to pogoda była mega, ludzie fantastyczni a atmosfera wymarzona. Grupa podzieliła się spontanicznie na dwie części, jedni ruszyli szybkim tempem, my szliśmy rekreacyjnie – mówiła na mecie Beata Drapikowska, która rano pełniła funkcję sędziego w Mistrzostwach Góry Parkowej w Nordic Walking.

– Myślę, że ta konkurencja znajdzie swoje stałe miejsce w programie Festiwalu, bo ludzie są bardzo zadowoleni. Rozmawialiśmy o tym po drodze i wszystkim się podobało – podsumowała a jej mąż Marek Drapikowski dodał: - Na trasie doszliśmy do wniosku, że za rok chcemy rajdu na dystansie 34 km. Są chętni! To jest tak, że jeśli ktoś lubi góry, to się tutaj odnajdzie. Poza tym nordic walking jest stworzony do dłuższych dystansów w naturalnym środowisku.

Grupa przeszła trasę rekreacyjnie, wszyscy dotarli do mety cało, zdrowo i z uśmiechami na twarzach. Joanna Kwinta z Katowic była zachwycona, choć zwróciła uwagę duże zagęszczenie zawodników na tym etapie trasy, który pokonują także uczestnicy wszystkich dystansów Biegu Siedmiu Dolin: - Nie wszędzie dało się iść technicznie, bo było wąsko. Oczywiście ustępowaliśmy miejsca biegaczom. Poza tym było naprawdę super. Szłam dzisiaj dla siebie, nie na wynik, ale myślałam też o tym, żeby zrobić dobry czas.

Runek Nordic Walking przypadł do gustu mniej i bardziej doświadczonym zawodnikom, tym, którzy startują w zawodach z kijami i początkującym chodziarzom, młodszym i starszym. Najstarszy zawodnik, który pokonał dzisiaj 17 km po górach liczy sobie 74 lata. Jacek Noworyta z Warszawy uprawia sport od zawsze: - Specjalizuję się od wielu, wielu dziesiątków lat w bieganiu, mam na koncie 50 maratonów, które kiedyś były moim ulubionym dystansem. Teraz przeszedłem raczej na półmaratony i właśnie nordic walking. Tutaj trasa była naprawdę przeurocza, chociaż ciężka. Było też sporo osób, ale trasa przepiękna. Dobrze, że pojawiła się możliwość takiego startu.

km

Polecamy również:


Podziel się: