Zygmunt Berdychowski zdobył Sziszapangmę!


W sobotę 29 września o godz. 7:00 czasu nepalskiego (1:15 czasu polskiego) Przewodniczący Rady Programowej Forum Ekonomicznego i pomysłodawca Festiwalu Biegowego w Krynicy-Zdroju zdobył Sziszapangmę (8013 m n.p.m. wg pomiaru angielskiego). To czwarty, po Mount Evereście, Czo Oju i Manaslu ośmiotysięcznik Korony Himalajów w dorobku Zygmunta Berdychowskiego.

Jak relacjonował w krótkim łączeniu telefonicznym z Polską, wejście na Sziszapangmę było bardzo ciężkie, wyczerpujące. Po szczęśliwym ataku udało się bezpiecznie wrócić do obozu II na wysokości 7100 m (drugi punkt aklimatyzacyjny). Baza główna znajduje się na wysokości 5600m.

Gdy odpocznie, Zygmunt Berdychowski obiecał podzielić się szczegółami ataku szczytowego, a po powrocie do Polski - zdjęciami z pobytu w Nepalu i Himalajach. 

Sziszapangma leży na terytorium Tybetu, ok. 120 km na północny zachód od Mount Everestu. Tybetańska nazwa Shi-sha-sbang-ma oznacza „Grań nad Trawiastą Równiną”. Szczyt tworzy potężny masyw, pokryty wiecznymi śniegami i lodowcami; oprócz wierzchołka głównego, posiada jeszcze dwa inne, niższe wierzchołki – środkowy i zachodni (oddalony o ok. 400 metrów od wierzchołka głównego).

Sziszapangma jest najniższym i równocześnie najpóźniej zdobytym ze wszystkich szczytów ośmiotysięcznych. Pierwszego wejścia dokonali w 1964 r. Chińczycy Chen Shan, Cheng Tianliang, Wang Fuzhou, Wu Zongyue, Xu Jing, Zhang Junyan, Dorje, Mima Zhaxi, Sodnam Dorje, Yungden - wejście od strony północnej. Pierwszymi zimowymi zdobywcami szczytu zostali w 2005 r. Polak Piotr Morawski i Włoch Simone Moro.

Sziszapangma to czwarty z ośmiotysięczników w dorobku Zygmunta Berdychowskiego: 24 maja 2014 roku zdobył najwyższy szczyt świata – Mount Everest (8846m n.p.m.), 30 września 2016 r. stanął na szczycie Czo Oju (8201 m n.p.m) a 29 września 2017 r. - na szczycie Manaslu (8156 m n.p.m). Z kolei 4 lipca 2015 roku zdobył McKinleya - najwyższy szczyt Ameryki Północnej i jako dziewiętnasty Polak w historii zdobył Koronę Ziemi.

Marzenia Zygmunta Berdychowskiego sięgają Korony Himalajów. Na zdobycie czekają jeszcze K2, Kanczendzonga, Lhotse, Makalu, Dhaulagiri, Nanga Parbat, Annapurna I, Gaszerbrum I, Broad Peak i Gaszerbrum II, ale… – To będzie bardzo trudne zadanie, bo kolejne wyprawy wymagają przede wszystkim czasu. Kocham góry i wspinanie, ale to nie jest całe moje życie. Niebawem startujemy z zapisami do jubileuszowego, 10. TAURON Festiwalu Biegowego – mówił przed wyjazdem w Himalaje twórca krynickiego święta biegów.

Serdecznie gratulujemy Panie Zygmuncie! Czekamy na Pana w kraju - bezpiecznego powrotu na niziny!

Fundacja „Festiwal Biegów”

fot. 7 Summits Club, Archiwum

Polecamy również:


Podziel się: