Gotowi, do startu… A nawodnienie?


Żyj pasją

To świetnie, że biegasz.

Twoje zdrowe i silne ciało już pewnie drży przed kolejnym dystansem. Jak będzie tym razem? Zaczniesz bieg powoli, by widowiskowo przyspieszyć w finale, czy od samego początku narzucisz sobie i pozostałym zawodnikom mocne tempo? Czy bierzesz pod uwagę kryzys, który w najmniej spodziewanym momencie lubi pojawić się na trasie? A może właśnie teraz nie będzie żadnej słabości, obniżka formy nie przyjdzie. I przekroczysz linię mety z wynikiem, który na długo odbierze mowę wszystkim twoim znajomym?

Jakkolwiek sobie nie odpowiesz na te pytania, rozejrzyj się dokładnie przed samym startem i wiedz, że nie zależnie od wyniku, Ty już jesteś w gronie zwycięzców. W Festiwalu Biegów weźmie udział doborowe towarzystwo. Obok Ciebie będą pędziły uśmiechnięte, choć skupione twarze. Atmosfera zdrowego współzawodnictwa i zagrzewającego dopingu będzie wszechobecna. Po przekroczeniu mety szczęśliwi udacie się na zasłużone świętowanie, o ile nie zapomnisz o najważniejszym…

Podstawa to nawodnienie

Niezależnie od tego, jak dawno temu zagnieździła się w Tobie zajawka przebierania nogami, z pewnością sporo już wiesz o fizjologii biegania. O tym jak ważne jest właściwe odżywianie, odpowiedni stretching, profesjonalna rozgrzewka. Ale zawsze jak bumerang wraca jeden temat: pamiętaj o właściwym nawodnieniu organizmu! Bieg na dystansie nie tylko maratońskim, ale nawet wieczorna przebieżka wokół przydomowego parku, to spory wysiłek dla organizmu. Nie bez powodu bieganie uzupełnia codzienny trening sił specjalnych USA i zawodników mieszanych sztuk walki. Rozgrzane ciało biegacza schładza się poprzez pocenie, a intensywność tego procesu sam możesz sprawdzić w prosty sposób. Wystarczy zważyć się nago przed i po biegu (przed wejściem na wagę należy dokładnie wytrzeć się ręcznikiem), a otrzymaną różnicę wagi przeliczyć na mililitry. Dużo ubyło? Pomyśl zatem o uzupełnianiu płynów co parę kilometrów biegu i odpowiedniej suplementacji.

Wśród wielu dostępnych na rynku produktów i wód regenerujących warto zwrócić uwagę na Veroni active Hydration – niegazowany napój o ph w granicach 7,4 (ph krwi wynosi 7,35 – 7,45), które przyczynia się do skutecznego i szybkiego nawodnienia organizmu. Dodatkowo produkt wzbogacony jest w cynk i selen. Ten pierwszy składnik mineralny odpowiada za utrzymanie prawidłowej równowagi kwasowo-zasadowej w organizmie, drugi przyczynia się do ochrony komórek przed stresem oksydacyjnym. Nie wiesz co to za stres? Jeśli przygniatają cię obowiązki w pracy, źle i nieregularnie się odżywiasz, a w dodatku bardzo intensywnie uprawiasz sport, to właśnie jesteś w grupie ryzyka tego stresu. Zbagatelizowanie niebezpieczeństwa może prowadzić cię do wielu chorób (np. serca i układu krążenia).

Piłeś? To biegnij!

Pij dużo. Nie czekaj, aż wysuszone usta zaczną przypominać pustynię saharyjską. Wtedy będzie już za późno, pozostanie Ci jedynie wstydliwe zejście z trasy. Dlatego czy to podczas zwykłego treningu, czy w trakcie prestiżowego maratonu, pij. Małymi łyczkami, co kilka kilometrów. Zbyt duże odwodnienie organizmu da o sobie znać osłabieniem, zawrotami głowy i dolegliwymi skurczami mięśni, w skrajnych przypadkach biegunką albo omdleniem. Na każdym biegu zdarzają się takie przypadki, nawet wśród zawodowców. Pij powoli, nigdy łapczywie. Zawsze miej przy sobie sprawdzony napój. Pamiętaj, że zwykła woda nie ureguluje poziomu traconych podczas wysiłku mikroelementów. Cynk, selen, wapń, potas, magnez – uzupełniaj ich brak kiedy tylko możesz.

A jeśli chcesz się pobudzić do jeszcze szybszego biegu, wypróbuj Veroni active Energy. To napój dla takich jak Ty, osób aktywnych fizycznie i umysłowo. Veroni active Energy jest produktem niegazowanym, z dodatkiem naturalnej kofeiny, i działa jak filiżanka wyśmienitej kawy. Co istotne, bez sztucznych dodatków, słodzików czy konserwantów. Jak wiesz, świadomy biegacz powinien stawiać tylko na sprawdzone, zdrowe napoje. Dlatego teraz łyk Veroni active Energy, po czym poręczna butelka Veroni active Hydration przy pasie i biegiem na start. Niech tupot setek par butów rozlegnie się wreszcie na asfalcie. „Połamania nóg” i czasowej życiówki!

mat. spons.

Polecamy również:


Podziel się: