Pić czy nie pić? Zależy od utraty wagi


W dyskusji nad konsumpcją płynów w czasie biegu, swój głos zabrali naukowcy z Uniwersytetu Elon. Ich opinia nie jest do końca zgodna z dotychczasową wiedzą w temacie. Twierdzą oni, że nie zawsze picie jest konieczne i nie zawsze jego brak oznacza gorsze samopoczucie i wynik.

Do udziału w swoim eksperymencie zaprosili 19 biegaczek. Ich zadaniem było dwukrotne pokonanie dystansu 15 km. Za każdym razem trasa biegu prowadziła na zewnątrz. Bieg odbywał się w temperaturze ok. 20 stopni. Przerwa między dwoma biegami wynosiła od 6 do 12 dni. Start nie był wspólny, a panie musiały zakończyć dystans przed 9:00 rano. Obydwa biegi różniły się sposobem używania wody.

Za pierwszym razem uczestniczki eksperymentu biegły pijąc wodę. W sumie wypiły 355 ml. Za drugim razem, wody używały jedynie do płukania ust. Naukowcy szukali odpowiedzi czy płukanie ust będzie skuteczną strategią na ukończenie biegu trwającego poniżej 90 minut. I okazało się, że może być brana pod uwagę przy biegu na dystansie 15 km.

Płukanie ust zamiast picia nie odbiło się na wynikach. Jedynie 4 osoby były szybsze w próbie z piciem, 8 osób poprawiło wynik, gdy jedynie płukało usta. Jednak statystycznie wyniki były zbliżone.

W biegu z piciem wody, uczestniczki bardziej się pociły i straciły więcej na wadze. Jednak jeśli chodzi o odczucie pragnienia, za każdym razem było takie samo, co zdaniem naukowców może być wynikiem aktywowania tej samej części mózgu zarówno przy piciu jak i płukaniu ust.

Jednocześnie, naukowcy nie zalecają tej strategii maratończykom. Wyznacznikiem, kiedy można sobie na to pozwolić jedynie na płukanie ust jest zakładana utrata wagi. W maratonie, może wynosić nawet 4%. Tu lepszym wyborem jest picie. Gdy przewidywana utrata wagi to 2% można zabrać ze sobą mniej picia.

IB

źródło


Polecamy również:


Podziel się: