Słuchaj swego organizmu, będziesz biegał bezpiecznie


„W zdrowym ciele, zdrowy duch!” – to przysłowie towarzyszy nam od zawsze i wciąż pozostaje aktualne. Do treningów, szczególnie długodystansowych, należy podejść odpowiedzialnie: znać możliwości własnego organizmu i uważnie wsłuchiwać się w wysyłane przez niego sygnały ostrzegawcze.

Ważne, by w dążeniu do jak najlepszych wyników nie lekceważyć komunikatów od własnego ciała. Chociaż nie ma precyzyjnych wytycznych, jakie badania należy wykonać rozpoczynając bieganie lub planując start w zawodach, należy zachować zdrowy rozsądek i zastanowić się nad aktualną formą. Jeśli regularnie uprawialiśmy wcześniej inny sport, zmiana dyscypliny na bieganie nie będzie dużym wyzwaniem. Osoby, które nie były aktywne fizycznie, powinny jednak skonsultować się z lekarzem przed podjęciem treningów, zwłaszcza jeśli planują start w wymagającym biegu ulicznym. Ta sama zasada dotyczy osób z chorobami przewlekłymi (np. nadciśnienie, cukrzyca, hipercholesterolemia). Warto też spojrzeć wstecz i zastanowić się, czy ktoś w rodzinie nie cierpiał na choroby serca.

Podczas zawodów

Nawet jeśli solidnie przygotowaliśmy się do startu w maratonie i znamy możliwości naszego organizmu, królewski dystans to olbrzymi wysiłek. – W czasie biegu maratońskiego musimy zmierzyć się z licznymi przeciwnościami i pokonać wiele barier. Nie można lekceważyć takich objawów jak: ból w klatce piersiowej, duszność, mdłości, zaburzenia widzenia czy równowagi. Bóle mięśni i stawów najczęściej nie stanowią zagrożenia dla zdrowia czy życia, zwłaszcza jeśli to pojedynczy epizod związany z zawodami. Ale jeśli dolegliwości powracają i uniemożliwiają realizację treningu, gdy zauważymy obrzęk lub zasinienie, warto zgłosić się do ortopedy – mówi Mateusz Janik, ortopeda w Carolina Medical Center, specjalizujący się w chirurgii stawu kolanowego i skokowego, urazach i kontuzjach u sportowców.

Jeśli w trakcie zawodów poczujemy się gorzej, brak nam oddechu, tętno jest znacznie wyższe niż zwykle podczas biegania, należy wezwać służby medyczne. Jeśli zaobserwujemy niepokojące objawy u innego biegacza, też powinniśmy zatrzymać się i wezwać pomoc.

Co po biegu?

Regeneracja po maratonie to stopniowy proces. Mięśnie i stawy powinny zregenerować się w ciągu kilku dni, ale należy pamiętać, że pokonanie królewskiego dystansu to wysiłek nie tylko kończyn, ale i całego organizmu. Dobrze jest zrelaksować się masażem lub skorzystać z zimnej kąpieli, idealnie byłoby w wannie z lodem.

– Bezpośrednio po biegu trzeba też pamiętać o nawodnieniu, dzięki któremu szybciej oczyścimy organizm. Spacer po maratonie też nie jest złym pomysłem, bo pozwala utrzymać dobre ukrwienie mięśni. Powrót do programu treningowego powinien trwać około 3-4 tygodni. Czas ten może być jeszcze dłuższy, jeśli do zawodów nie byliśmy odpowiednio przygotowani – dodaje Mateusz Janik. Nie znaczy to jednak, że w tym czasie nie możemy biegać. Trzy dni „abstynencji” powinny wystarczyć.

Pierwsze biegi po maratonie powinny być nie częściej niż trzy razy w tygodniu i nie dłuższe niż 5 km tempem „rekreacyjnym”, umożliwiającym swobodną rozmowę. W ciągu 3 tygodni stopniowo zwiększamy dystans do 10 km. Można też wybrać się na basen czy rower.

Jeśli nie odczuwamy dolegliwości, możemy wracać do programu treningowego i wyznaczać kolejne biegowe cele. Warto jednak pamiętać, że najlepsi biegacze planują najwyżej dwa starty maratońskie w roku. Dlatego trenując, pamiętajmy o zachowaniu zdrowego rozsądku i umiaru.

mat. pras.


Polecamy również:


Podziel się: