Sok borówkowy i mięśnie półmaratończyka to... złe połączenie


Bieganie ma mnóstwo zalet, ale stanowi również wysiłek dla organizmu. Udział w półmaratonie związany jest bolesnością mięśni i podwyższonymi wskaźnikami stanów zapalnych. Dlatego naukowcy nie ustają w wysiłkach, by znaleźć sposoby na zmniejszenie niepożądanych objawów i ułatwić starty w biegach.

Testują soki, odżywki, posiłki, a tym razem na celowniku zespołu badawczego znalazł się sok borówkowy, który jest pełen antyoksydantów i może działać przeciwzapalnie. Jego obiecujący skład chemiczny nasuwał podejrzenie, że może on przynieść biegaczom korzyści podobne do soku wiśniowego. Niestety w toku badania, okazało się, że ten smaczny napój zaskoczył naukowców.

W eksperymencie uczestniczyło 21 zawodników Sheffield Half Marathon. Wszyscy byli biegaczami rekreacyjnymi. Jedna grupa dostawała sok na 5 dni przed biegiem, w dniu biegu i 2 dni po biegu. Druga grupa w tym czasie piła inny napój. Wszyscy uczestnicy zostali również przebadani pod kątem uszkodzeń mięśni i stanów zapalnych. O tych zjawiskach informuje m.in. poziom białka c-reaktywnego (CRP) i kinazy kreatynowej.

Próbki do badań pobrano przed biegiem, bezpośrednio po nim, a następnie po upływie doby i 48 godzin od startu. Wszyscy biegacze prowadzili również szczegółowy dzienniczek swoich posiłków i przyjmowanych suplementów.

Okazało się, że sok borówkowy nie zmniejszył opóźnionej bolesności mięśni ani poziomu białek wskazujących na stany zapalne w mięśniach. Co więcej, nasilił objawy w stopniu od niewielkiego do umiarkowanego.

Takie wyniki badań są całkowicie sprzeczne z tezą badawczą i wymagają dalszych analiz, a przede wszystkim badań na większą skalę, by poznać przyczyny niepożądanego wpływu tego soku na biegaczy.

IB

źródło


Polecamy również:


Podziel się: