5. Bieg Jurajskich Ścieżek z... zadziwiająco dużym zainteresowaniem [ZDJĘCIA]


Jeszcze dwa dni wcześniej nic nie zapowiadało takiego wysypu chętnych do biegania po Jurze. Nowe nazwiska na listach startowych pojawiały się regularnie, ale w niewielkiej liczbie. Prawdziwy boom był dopiero rano, przed startem zawodów. Można by napisać, że biuro zawodów pękało w szwach, ale umieszczono je na świeżym powietrzu niedaleko Sanktuarium w Leśniowe. Kolejka chętnych do zapisania się na ostatnią chwilę była naprawdę imponująca. Ostatecznie na starcie stanęło prawie 300 osób.

O tak dużym zainteresowaniu imprezą z pewnością zadecydowała piękna pogoda. Słońce i bujna zieleń za oknem z pewnością zachęcają do aktywności fizycznej. W Żarkach pojawiły się całe drużyny i rodziny. Wybór był spory: 15 km biegu głównego, 10 km biegu lub marszu Nordic Walking oraz biegi dla dzieci, które odbyły się po startach dorosłych. Tylko najmłodsi mogli pobiec łatwą i płaską trasą, pozostali musieli się zmierzyć ze sporymi podbiegami i zbiegami, jak to na Jurze. Sprawy nie ułatwiały wysoka temperatura i wyjątkowa duchota, jakby zwiastująca burzę. Na szczęście organizator pomyślał o odpowiedniej liczbie punktów z wodą na trasie.

- Trasa była trudna, miała dużo podbiegów. Pogoda cudowna, ale do biegania uciążliwa. Taki niespodziewany o tej porze roku upał – oceniała Justyna z Bytomia. – Biegam od roku, to nie jest mój dystans, zwykle biegam krótsze. Ale przyjechaliśmy, bo to moje rodzinne strony. Bieg zapowiadał się ciekawie krajobrazowo. Nie zawiodłam się.

Piękna okolica dla wielu osób była głównym powodem wyboru akurat tej imprezy. Część była zaskoczona, że cała trasa, choć schowana w lasach, wiodła po asfalcie. Wielu biegaczy oceniło to jednak na plus, mówiąc, że dzięki temu stała się szybsza. Mniej powodów do zadowolenia mieli kijkarze, dla których ściganie się po asfalcie, w dodatku na tak pofałdowanej trasie, było sporym utrudnieniem. Sprawy nie ułatwiał też wyjątkowo wysoki poziom rywalizacji.

- Poziom rywalizacji był dzisiaj bardzo wysoki. Nie było łatwo. Ale trasa super, szkoda tylko, że asfalt a nie szuter. Poziom trudności średni, żadnych większych trudności. Nawet pogoda nie przeszkadzała – mówił na mecie Paweł Słupianek. – Lubię ten sport, chodzę tylko z kijami, więc wybrałem Żarki. Fajna pogoda też przyczyniła się do aktywności.

Po zaciętym boju w konkurencji Nordic Walking zwyciężyli Łukasz Dors (1:00:32) oraz Justyna Treścińska (1:08:34). W biegu na tym samym dystansie najlepsi okazali się Grzegorz Dorobisz (36:59) i Katarzyna Nowak (44:42) a biegu głównym na piętnastokilometrowej trasie Łukasz Grajcar (53:40) i Aneta Szecówka (1:01:35).

Pełne wyniki: TUTAJ

KM


Polecamy również:


Podziel się: