Była Miss spełnia marzenia w... biegach przeszkodowych


W wieku 19 lat została wybrana najpiękniejszą kobietą Francji. Dziś pracuje jako dziennikarka Eurosportu i... startuje w biegach przeszkodowych. 

Laury Thilleman ze sportem związana jest od dziecka, ale nigdy nie postrzegała siebie w kategoriach sportowca. Trenowała lekkoatletykę, surfowała, próbowała sił w triathlonach, ale sportowym bakcylem zaraziła się dopiero po przekroczeniu 20 roku życia. Dziś, jak sama mówi, jest uzależniona od wysiłku fizycznego. 

To, co kręci ją najbardziej to biegi przeszkodowe. Tak bardzo rozpędziła się na ściankach, w małpim gaju czy na tyrolce, że jesienią... zakwalifikowała się na MŚ Spartan Race. Impreza odbędzie się w październiku w Lake Tahoe w USA. Spartańskie biegi to było prawdziwe objawienie - mówi biegaczka, dziś zupełnie niezainteresowana startami na ulicy, w maratonach. 

W OCR lubi przede wszystkim wysiłek, walkę z własnym ciałem, przezwyciężanie słabości. "Magiczną" nazywa rywalizację w deszczu i błocie. Z przyjemnością rywalizuje na trasie z... ojcem, 51-latkiem, byłym komandosem. - Mój ojciec to mój mały bohater. Chciałbym być taka jak on - mówi Laura Thilleman. 

źródło: Runner's World France

fot. Spartan Race

Polecamy również:


Podziel się: