Powraca Warsaw Track Cup. Z nowości... wpisowe


Ci, którzy chcą się poczuć jak gwiazdy lekkiej atletyki mają ku temu doskonałą okazje. W stolicy rusza kolejny sezon mityngów Warsaw Track Cup. Już można się zapisywać.

Zmagania odbędą się na niszczejącym od lat, acz posiadającym odnowioną bieżnię stadionie Skry. Dawniej obiekt ten był świadkiem wielkich wydarzeń sportowych. Właśnie tam w 1980 roku, podczas Memoriału im. Janusza Kusocińskiego, Grażyna Rabsztyn ustanowiła rekord świata w biegu na 100 m ppł. Teraz stadion ożywa momentami, przypominając sobie lata świetności, podczas zawodów dla amatorów.

Na Warsaw Track Cup 2018 złożą się trzy mityngi. Uczestnicy bedą rywalizować na dystansach 800, 1500 i 3000 m, a także w sztafecie 4×400 m. Jak pokazuje historia zmagań, dla wielu osób zawody są pierwszym kontakt z daną konkurencją czy samą bieżnią, choć w dorobku mają już wiele medali z biegów ulicznych. Oczywiście nie brakuje też bardziej zaprawionych w bojach zawodników.

Uczestnicy startują seriami i podzieleni są pod względem osiąganych wyników.

- To już ósmy sezon Warsaw Track Cup. Mamy wielu stałych uczestników, ale zawsze są też osoby, które chcą spróbować czegoś nowego. Takie dystanse jak 800 czy 1500 m znają z telewizji albo pamiętają ze szkoły. Zresztą nie ma wiele imprez, gdzie można się sprawdzić na takich dystansach. Po zawodach wielu chwali sobie ten taki start. To inny wysiłek i emocje - mówi maratończyk Mariusz Giżyński, współorganizator zawodów.

- Są też tacy, którzy myślą, że na takie krótkie odcinki nie ma po co przyjeżdżać. To błąd. Rozgrzewka jest tu dłuższa niż np. do 5 czy 10 km. Później intensywny bieg i rozbieganie. Wychodzi nam dobry trening – wskazuje aktualny wicemistrz kraju w maratonie.

Wielu biegaczy zastanawiało się, czy mityngi w ogóle się odbędą. W ostatnich latach zawody organizowane były przy współpracy z firmą Nike. Sportowy gigant przechodzi jednak zmiany i nie będzie już wspierał polskiego rynku tak jak do tej pory (więcej informacji). 

Z tegoż powodu Warsaw Track Cup wprowadziło opłatę startową, w wysokości 25 zł. Cześć z tej kwoty trafi na rzecz Fundacji Rak n' Roll.

– Przez ostatnie dwa lata nasza impreza była darmowa, bo wspierało nas Nike. Może przyzwyczailiśmy się do dobrego, niestety realia są takie, że musimy zapłacić za obiekt. Pieniądze od sponsorów nie chcą napływać z lewa i z prawa – mówi Mariusz Giżyński. – Myślę, że 25 zł to nie jest jeszcze dużo. W tej cenie będzie fajny pakiet i poczęstunek. Dodatkowo dziesięć procent przekażemy na rzecz fundacji Rak n Roll – podkreśla.

Żeby zostać sklasyfikowanym w cyklu, trzeba ukończyć biegi na trzech dystansach. Liczy się suma uzyskanych wyników. Czekają medale oraz nagrody w sześciu kategoriach wiekowych. Żeby sztafeta została ujęta w końcowym rankingu, musi wystartować w dwóch mityngach.

Inauguracyjny mityng Warsaw Track Cup 2018 odbędzie się już w środę 23 lipca. Biuro zawodów czynne będzie od godziny 17:30. Start pierwszej serii w biegu na 3000 m nastąpi o 18:15.

Ubiegłoroczne zmagania w ramach Warsaw Track Cup wygrali Kamil Jastrzębski z łącznym czasem 14:38.83 i Martyna Wiśniewska z wynikiem 18:09.66.

Pełny terminarz cyklu znajdziecie w festiwalowym KALENDARZU IMPREZ.

RZ


Polecamy również:


Podziel się: