Znów biegną przez Amerykę. Kolejni chętni na rekord


Nie jedna a dwie biegaczki na raz, próbują ustanowić nowy rekord w biegu przez Amerykę. Biegną niezależnie od siebie, nieco innymi trasami. Zaczęły w odstępie kilku dni. Obydwie chcą się zapisać w historii jako najszybsze, ale cele definiują nieco inaczej. Mimi Anderson, Brytyjka planuje dobiec do Nowego Jorku po 53 dniach, Sandra Villines, Amerykanka dała sobie na to 55 dni.

W jednym i drugim przypadku będzie to czas szybszy od obecnego rekordu, który wcale nie jest taki prosty do ustalenia. Najszybszym znanym czasem jest wynik Lorny Michael, która w 1993 r. przebiegła przez Amerykę w 64 dni, ale nie dopełniła formalności i nie zgłosiła tego do komisji Księgi Guinnesa. W 2013 r. Nowozelandka Alison Bradley uzyskała wynik 68 dni, ale podobnie jak poprzedniczka, nie zadbała o formalności. W tej sytuacji oficjalnym rekordem pozostaje czas 69 dni, 2 godziny i 40 min, który w 1978 r. osiągnęła Mavis Hutchinson z RPA.

Mimi Anderson rozpoczęła swój projekt 7 września w Los Angeles. Brytyjka, która zaczęła biegać po 36 urodzinach, ma już w swoim dorobku Spartathlon, dwukrotne pokonanie drogi przez Amerykę i kilka rekordów. W 2014 r. przebiegła przez RPA prawie 2000 km w 32 dni, jednocześnie odnosząc sukces w zbiórce charytatywnej. Na trasie z Los Angeles do Nowego Jorku jest od 37 dni, a za nią już ponad 3000 km.

Sandra Villines po rekord wyruszyła 11 września z San Francisco. Kalifornijka zaczęła swoją przygodę z bieganiem w 2010 r., by dać przykład córce. Od 2 lat jest również ultramaratonką. W tym roku została mistrzynią Badwater.

Trasa Vilines, wiodąca z San Francisco jest nieco dłuższa niż ta pokonywana przez Mimi Anderson. Jednak regulamin rekordu nic nie wspomina o konkretnym szlaku. Rekord będzie należał do tej zawodniczki, która w szybszym czasie dobiegnie do Nowego Jorku. Trzymamy kciuki!

Postępy bieaczek można śledzić na facebooku:

Mimi Anderson: TUTAJ

Sandra Villines: TUTAJ

IB


Polecamy również:


Podziel się: