„Było gorąco”, „słońce przeszkadzało”, „to nie były moje warunki”. Chłodniej już... było


„Było gorąco”, „słońce przeszkadzało”, „to nie były moje warunki” - mówią często maratończycy na mecie biegów rozgrywanych w miesiącach letnich. Upałów nie lubi większość biegaczy. Tymczasem naukowcy nie mają dobrych wiadomości. Do biegania w pełnym słońcu przy ponad 30 stopniach na termometrze, trzeba się będzie po prostu przyzwyczaić.

Wg nowej metody prognozowania pogody, opracowanej w CNRS (Krajowe Centrum Badań Naukowych) we Francji, która ma być pewniejsza i dokładniejsza od dotychczasowych, mijające właśnie lato może nie być tak wyjątkowe, jak się wydawało. To dopiero początek fali upałów, która ma nawiedzać świat co najmniej do 2022 r.

Przyczyną tego zjawiska ma być globalne ocieplenie, które udało się spowolnić na początku wieku. Nastąpiło coś, co naukowcy nazwali przerwą w globalnym ociepleniu. Niestety właśnie się skończyła i kolejne lata będą znacznie cieplejsze niż do tej pory sądzono. Mniej prawdopodobne będą również okresy zimna. Sugerują również więcej burz tropikalnych.

Słowem, warunki do biegania mogą być takie, jak w Berlinie, albo jeszcze trudniejsze i organizatorzy olimpiady w Tokio, gdzie i bez globalnego ocieplenia lato jest upalne, mają rację już teraz przygotowując się na ewentualną falę upałów podczas maratonu w 2020 r.

Nowa metoda pozwoli precyzyjniej przewidywać sytuację także w krótkim czasie. Algorytm ma pozwalać na uzyskiwanie informacji o zmianach już w ciągu kilku minut, a nawet sekund.

IB

źródło


Polecamy również:


Podziel się: