Zły pierwszy krok pierwszej pomocy


W 1989 r. koszykarz Loyola Marymount University, Hank Gathers, upadł podczas meczu z UC Santa Barbara. Miał atak serca. Zmarł na oczach kolegów z drużyny, przyjaciół, rodziny i kibiców. Film z tym dramatycznym wydarzeniem nadal można zobaczyć w sieci. Oprócz tysięcy widzów, zobaczyli go również naukowcy.

Oni jednak spojrzeli nie na tragiczną śmierć sportowca, a na pierwsze chwile po upadku. W tych cennych dla ratowania życia minutach, zdaniem naukowców z Izraela, koszykarz nie otrzymał właściwej pomocy. W związku ze swoim odkryciem, uczeni postanowili sprawdzić, jak akcja reanimacji przebiegała w innych przypadkach. Znaleźli 29 filmów nagranych pomiędzy 1990 a 2017 r. Ich bohaterami byli sportowcy, którzy doznali nagłego zatrzymania akcji serca poza szpitalem.

Okazało się, że obecność innych ludzi, nawet zabezpieczających imprezy sportowe nie jest gwarancją otrzymania prawidłowej pomocy. Dlaczego? Zdaniem autorów badania, mimo obowiązujących od 2010 r. zmian w procedurze udzielania pierwszej pomocy, stare przyzwyczajenia mają się dobrze. Powszechne jest przekonanie, że zanim rozpocznie się masaż/ucisk klatki piersiowej, trzeba udrożnić drogi oddechowe i zapobiec uduszeniu w wyniku „połknięcia” języka.

W nagranych przed świadków przypadkach ustania akcji serca lub upadku nieprzytomnych sportowców, 65 proc akcji ratunkowych rozpoczęło się od języka, 38 proc od uciskania klatki piersiowej. Tylko w dwóch przypadkach zastosowano defibrylator, z czego w jednym przypadku zrobiono to dopiero 10 min po upadku. 36 proc nagranych sportowców przeżyło zatrzymanie akcji serca.

Powszechna do 2010 r. procedura ABC (od angielskich słów oznaczających drogi oddechowe, oddychanie, uciskanie klatki w celu przywrócenia krążenia) została zastąpiona przez akronim CAB, czyli właśnie uściskanie klatki, udrożnienie dróg oddechowych i oddychanie czy raczej wprowadzenie powietrza do dróg oddechowych. Jeśli odpowiedź na pytania czy osoba jest przytomna i czy oddycha prawidłowo brzmi „nie”, to kolejnym krokiem powinien być ucisk klatki piersiowej. Warto o tym pamiętać także na biegowych szlakach.

IB

źródło

Polecamy również:


Podziel się: